Posty

Piękna historia Janusza Korczaka czyli "Po drugiej stronie okna".

Obraz
Hej, wracam po kilku miesiącach. Z braku czasu i...własnego lenistwa. Ale jestem, i to z cudowną książką jednej z moich ulubionych autorek - Anny Czerwińskiej-Rydel. Pisze o muzyce, ale też przeróżne biografie. A dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić wrażeniami z lektury książki "Po drugiej stronie okna. Opowieść o Januszu Korczaku". Pierwsze co niej powiem - kocham. Książka świetna, wzruszająca, w niektórych momentach zabawna i po prostu piękna. Ta biografia jest inna od wszystkich tej autorki. Nie opowiada tak dużo o samym człowieku, ale głównie o tym co robił i jak. Postać jest naprawdę wspaniała i im więcej ludzi o niej usłyszy tym lepiej. Janusz Korczak (tak naprawdę Henryk Goldszmit -  czego się dowiadujemy)był pisarzem, wykładowcą, lekarzem, wychowawcą. Prowadził sierociniec dla żydowskich dzieci. Robił wszystko dla nich. Mieli własny sąd, w którym sędziami były dzieci, ale i tak w większości oskarżonemu przebaczano. Mogły decydować o tym co ich dotyczyło. Mieli, l...

Co to znaczy wymagać od spektaklu?

Obraz
Co to znaczy wymagać od spektaklu? Ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem wymagającym widzem. Zaprzeczyłam, ponieważ teatr kocham, i nie mam oporów przed oglądaniem sztuk, nie nudzę się przy nich. Ale teraz widzę. Jestem wymagająca. Wiecie dlaczego? Znam możliwości teatru. Nie oczekuję obejrzenia komedii tak po prostu. Nie chcę oglądać, chcę przeżywać. Wejść w historię i utożsamić się z jej bohaterami. Jeśli wiem, że oglądam przedstawienie to - jest słabe. Musi mnie coś ruszyć. Mam wracać do domu zastanawiając się nad sztuką. Jeśli się nie wczuwam to patrzę jakie światła włączają przy jakich scenach i szukam pomyłek aktorów. Wierzcie lub nie, ale zawsze jakaś jest, chociaż najdrobniejsza. Są teatry których najzwyczajniej w świecie nie lubię i trzymam się od nich z daleka. Uważam, że to nie znaczy, że nie lubię sztuki, że obejrzałam jeden spektakl i akurat mi nie podszedł. Nie, byłam na kilku i powiedziałam "To nie dla mnie". Są też takie, których sztuki są wyjątkowe. Wrażliwo...

Co kupiłam - moje najnowsze książkowe zakupy

Obraz
Cześć! Sobota czyli przepisowy post. Jeśli ktoś czytał poprzednie wpisy pewnie myśli, że skorzystałam z bonu. Jeśli nie wiesz o co chodzi zajrzyj do innych postów. Ale wracając do tematu, nie użyłam go. Kupiłam książki w Empiku w ramach promocji trzy za dwie. Więc gdy kupi się trzy książki płaci się tylko za dwie. Dobra, zaczynajmy! Pierwszy tytuł to "Miasteczko Perfect" Heleny Duggan. Jest to moje pierwsza książka tej autorki, jeszcze jej nie czytałam jak właściwie żadnej z tych książek, ale podczas kupowania przeczytałam stronę i sposób pisania bardzo mi się podobał. Powieść opowiada (z opisu) o Violet, która mimo swojej niechęci przeprowadza się do Perfect. Wcale jej się to nie podoba, wszyscy muszą nosić okulary, żeby nie oślepnąć, muszą być schludni i grzeczni, a do tego jej tata gdzieś zniknął. Pewnego dnia spotyka chłopaka imieniem Boy dowiaduje się, że nie tylko jej ojciec przepadł,oraz tego, że obserwatorzy strzegą strasznej tajemnicy. Zapowiada się ciekawie. Do t...

Tolek Banan i akcja "kobra"

Obraz
  Tolek Banan i akcja "Kobra" Tak, tak wiem obiecywałam, że będę regularnie. Ale mam wytłumaczenie. Piszę scenariusz dla mojej szkółki teatralnej i przygotowuję się do konkursu z polskiego. We wtorek go napiszę potem skończę scenariusz to hulaj dusza piekła nie ma! Wracam i będę regularnie. W ogóle dużo się działo. Jestem jednym z laureatów konkursu, ale o tym opowiem później po odebraniu nagrody. Opowiem wam też o książkach, które otrzymałam, ale wracajmy do tematu. Napiszę o książce "Stawiam na Tolka Banana" Adama Bahdaja. Przeczyłam ją przy okazji konkursu, o którym wspomniałam. Bardzo mi się spodobała. Opowiada o gangu Cegiełki, Cygana, Filipka i Karioki ich szefowej. Pewnego dnia napadają na Julka Seratowicza z bogatego domu, który naoglądał się kryminałów i... błaga ich o przyjęcie do gangu.  Nie zgadzają się. On był dobrze wychowany, a oni poza prawem. Puszczają go wolno. Przyjacielski Cegieł, który mimo wszystko polubił chłopca namawia resztę, żeby go p...

To co nie kojarzy Ci się z teatrem.

Obraz
Uczę się grania czwarty rok. A tajemniczość teatru nie zmalała. Dzisiaj chcę opowiedzieć o tej znanej  małej ilości osób części. Gdy myślisz „sztuka” co widzisz? Zastanów się nad tym chwilę. Pewnie aktorów kłaniających się na oklaskać lub pełną widownię i scenę. Ja wtedy mam przed oczami próbę. Ludzi, którzy powtarzają to samo zdanie setny raz. Spoconych, zmęczonych, ale przesiąkniętych uczuciem magii i szczęścia. Z tych dwóch perspektyw wygląda to zupełnie inaczej. My dopiero próbujemy, ale takie mam o tym wyobrażenie. Dla mnie ono wcale nie jest smutne…Jest piękne. My ćwiczymy. Jak to czytasz wyobrażasz sobie, że uczymy się na pamięć tekstu i po prostu mówimy go na scenie. Ale to nieprawda. Leżymy na podłodze z zamkniętymi oczami i ktoś z boku mówi nam rozluźnij ciało, później opowiada o jakiejś chatce, wyobrażasz to wszystko sobie, a on nadal mówi. Siedzenie w kółku i liczenie, ale tak, żeby nie powiedzieć jednej liczby w tym samym czasie. Masowanie siebie nawzajem. Tak, ...

Artykuł na dzień nauczyciela (wiem, że trochę za wcześnie)

Cześć, Dzisiaj mam dla Was artykuł na dzień nauczyciela. Zapraszam do czytania. Podkreślam, że tekst jest własnością intelektualną autora i w celu wykorzystania go należy się z nim skontaktować.      Hej, witam Was w nowym roku szkolnym. Na dłuższe powitanie niestety nie mam czasu, ponieważ muszę lecieć na lekcje. Pierwszą mam matmę. A tak w ogóle to czy jutro nie jest dzień nauczyciela? Tak, nasi kochani nauczyciele…Może nie zrobią nam jutro kartkówek? Zobaczymy… O jejku, ja tu gadam, a za minutę dzwonek. Dobra, dobiegłam… I do klasy. Może mnie nie zapyta. Nie nauczyłam się przecież. Ale dobrze, spokojnie… Jest ponad dwadzieścia innych osób w klasie… Ok, lista obecności. I patrzy w ten dziennik i patrzy jakby chciała żebyśmy wszyscy w między czasie zemdleli ze strachu. -Kasia, do tablicy! Uff, nie ja. Dwa razy osiem! Biedna Kasia ten wzrok, który nie pozwala wydusić ani słowa. Zaczyna się jąkać biedaczka. Chwila ten wzrok… On łagodnieje… Pojawia się lekki uśmie...

Felieton Wiersze

Wiersze Informuję, że poniższy tekst jest własnością intelektualną autora i w celu wykorzystania go należy się z nim skontaktować. Wiersze to dziwne istoty, gdy są smutne wprawiają w długotrwałe zamyślenie, a nawet czasami na długie godziny zabierają gdzieś...gdzieś. Na pewno nie tam gdzie ziemia, ludzie i prawdziwe życie.Zaś gdy są wesołe człowiek odruchowo się uśmiecha i nie wiadomo dlaczego napływają łzy radości do oczu, wpływa w stan błogości i spokoju. O niczym nie myśli, tylko jest mu przyjemnie. Taką reakcję wywołują wiersze u ludzi, którzy są na nie wrażliwi. Dlaczego oni tak mają? Tej tajemnicy nikt nie jest wstanie odkryć. Sorki, że dzisiaj tak krótko. Miłego dnia!

Podejście ludzi do cięższych spektakli teatralnych

Obraz
Podejście ludzi do cięższych spektakli teatralnych. Informuję, że poniższy tekst jest własnością intelektualną autora i w celu wykorzystania go należy się z nim skontaktować. Siedzę przy komputerze i przeglądam opinie jednego z nowych, cięższych spektakli pobliskiego teatru.I co widzę? Wypowiedzi typu "Ludzie przychodzą do teatru, żeby się rozerwać" lub "Co to jest?!". Nie rozumiem tego. Przecież tylko dla zabawy idzie się na kabaret, Ale na sztukę? To nie opiera się na tym.To głęboka forma, porusza czasami śmieszne, czasami ciężkie tematy.Przemawia bardziej niż film, ponieważ ludzie są tu i teraz, właściwie na wyciągnięcie ręki, więc i przedstawiane postacie takie są.`Publiczność może bez konieczności ryzyka zobaczyć emocje i zachowanie człowieka w danej sytuacji. Do teatru przychodzi się doświadczać historii i emocji na własnej skórze. Są one różne. Sztuka to nie kabaret. Jeśli ktoś szuka w teatrze samej zabawy, moim zdaniem powinien uważniej dobierać spe...

Recenzja książki"Jak być genialną dziewczyną" Irene Colas.

Obraz
Recenzja książki "Jak być genialną dziewczyną " Dzisiaj książka tylko dla dziewczyn, mianowicie "Jak być genialną dziewczyną" autorstwa Irene Colas. To poradnik dobrych manier. Lecz taki wyjątkowy. Ogromnie żartobliwy, obrazki też są prześmieszne. Można się z niego sporo dowiedzieć, ale także nieźle pośmiać. Opisuje jak zachować się kulturalnie codziennych sytuacjach. Podkreśla też, że przy stosowaniu etykiety nie trzeba stać się sztywną, spiętą osobą, tylko można pozostać luźną i towarzyską oraz nie chodzi o wyuczenie na pamięć wszystkich reguł, że należy się tylko nauczyć umiejętności dostosowania się do sytuacji. Znajdziecie tam tez bilans z pytaniami typu Co zrobisz gdy... Zbiera się tam: cukierki - za dobre odpowiedzi pestki dyni - za złe łyżki tranu - za aroganckie. Później możecie sprawdzić na którym szczeblu "drabiny dobrych manier" jesteście. Są tam też fajne ćwiczenia typu: Jak zwrócisz się do... Co zrobisz gdy.... Może brzmieć nud...

Recenzja książki "Katarzynka" Sempe i Modiano

Obraz
Recenzja książki "Katarzynka" Dzisiaj opowiem o książce "Katarzynka" autorstwa panów  Jean-Jacques Sempé i Patrick Modiano. Katarzynka to zwykła dziewczynka mieszkająca w Paryżu razem ze swoim tatą.

Recenzja serii książek Anny Czerwińskiej-Rydel

Obraz
Recenzja serii książek Anny Czerwińskiej-Rydel    Dzisiaj opowiem o całej serii książek autorstwa Anny Czerwińskiej-Rydel. Są to...biografie dla dzieci!Piękne historie życia znanych ludzi. Ale nie suche daty i fakty, które znamy z lekcji historii. Tylko często komiczne wydarzenia. Gdybyście wiedzieli jakim urwisem był Julian Tuwim... Albo, że Wedel zbudował w swojej fabryce gabinet lekarski, przedszkole i wiele innych. Po prostu można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy nie tylko co ktoś zrobił i kiedy się urodził, ale też jaki był naprawdę. Wy też wyobrażaliście sobie na przykład Fryderyka Chopina jako takiego wyniosłego, poważnego pana? Okazuje się, że był duszą towarzystwa. Książki są świetnie napisane, myślę, że każdy znajdzie w nich jakąś dla siebie. Biografii jest mnóstwo. Moją ulubioną jest  W poszukiwaniu światła, opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie. Niestety wrzucę Wam na razie zdjęcie tylko tej książki, ponieważ pożyczyłam resztę z biblioteki. Tytułów te...

Teatr a kino-najważniejsza (według mnie) różnica

Obraz
Teatr a kino W moim pierwszym poście o teatrze chciałabym poruszyć temat najważniejszej według mnie różnicy między teatrem, a kinem. Zastanawialiście się nad tym kiedyś, jaka jest między nimi różnica? Niby i tu, i tu opowiada się jakąś historię, niby i tu i tu grają aktorzy. To jaka jest ta różnica? No jakąś muszę widzieć skoro o tym piszę ;). Jest taka jedna według mnie najważniejsza. Oglądaliście kiedyś jakiś film kilka razy? Na pewno. Coś się zmieniło? Myślę, że nie oprócz jakiś pojedynczych słów. A był ktoś chociaż dwa razy na tej samej sztuce? Może tak, może nie, ale to nieważne. Spektakl nigdy nie jest taki sam. Dlaczego? Bo tam grają żywi ludzie na żywo. To się dzieje teraz, w tej chwili. Oni tego nie grali rok temu, robią to teraz. Inaczej coś powiedzą, zrobią inną minę. Może zdarzy się jakaś mała pomyłka i będą próbować się ratować. Nigdy nie będzie dokładnie tak samo. Film nagrają zmontują, aktorzy to zagrają, ale oglądając to za każdym razem zobaczysz jedną i tę sa...

Opis postaci

Obraz
Opis postaci Krótki opis postaci do gry. Mam nadzieję, że Wam się spodoba (: Informuję, że poniższy tekst jest własnością intelektualną autora i w celu wykorzystania go należy się z nim  skontaktować.  Nora Oliver to brunetka o małym, zadartym nosku i jasnej, rumianej cerze. Ubiera się oryginalnie, na co dzień luźno i wygodnie, lecz ładnie i stylowo. Jeśli chodzi o charakter trudno ją opisać. Raz jest duszą towarzystwa, ale są takie dni kiedy chce być wyłącznie sama ze sobą. Czasem jest jej wszędzie pełno, a innym razem cały dzień siedzi tak zamyślona że jakby ktoś ją zdeptał to nawet by nie zauważył. Fascynuje ją historia magii to jej ulubiony przedmiot, lubi też eliksiry nienawidzi za to wróżbiarstwa. Rok szkolny spędza w Hogwarcie, a wakacje w  małym mieszkanku w kamienicy w Wenecji, które kupiła za oszczędności, które zbierała sporo czasu wykonując dorywcze prace. Pomógł jej w zbieraniu spadek od babci, o której nawet nie wiedziała. Mama tłumaczyła j...

moja książka

Obraz
Moja książka Chciałabym się z Wami podzielić moją książka, a właściwie jej kawałkiem, bo jeszcze całej nie napisałam, za to mam już pięć rozdziałów. Miłego czytania! I nformuję, że poniższy tekst jest własnością intelektualną autora i w celu wykorzystania go należy się z nim skontaktować. ROZDZIAŁ 1 PREZENT Weronika siedziała w ławce, a pani nudziła o… szczerze mówiąc nawet nie wiedziała o czym, nagle rozległ się wybawiający dźwięk drrrrrrrrr dzwonek. Dziewczynka szybko spakowała książki. Na korytarzu gdy rozmawiała z koleżankami podszedł do niej Antek z pięknym glinianym kotkiem w ręku. Postawił go na ziemi i powiedział: - Proszę, to dla ciebie. Zanim Weronika zdążyła otworzyć usta odbiegł. Zdziwiona dziewczynka podniosła średniej wielkości figurkę i obejrzała ją. Zwróciła się do koleżanek: - Nie wiem o co chodzi, ale tak w ogóle to ciekawe skąd wziął tego kotka, jest piękny.   Magda najlepsza przyjaciółka Weroniki, powiedziała jej że Antek chodzi na ...